Zacznę od pułapki w samym pytaniu. Większość osób, które szukają, jak odkręcić kosz sprzęgłowy, próbuje odkręcać kosz. A kosza, czyli bębna z zębatką napędzającą łańcuch, zwykle w ogóle się nie odkręca. Odkręca się sprzęgło odśrodkowe, które siedzi pod nim na wale korbowym, i dopiero wtedy bęben zsuwa się w dłoni.
Poniżej znajdziesz, co jest na wale, w którą stronę kręcić, jak zablokować silnik bez specjalistycznych narzędzi i co zrobić, gdy gwint nie chce ruszyć. Piły NAC są zbudowane podobnie jak większość pił tej klasy, ale szczegóły zależą od modelu, więc przy każdym punkcie zaznaczam, co sprawdzić u siebie.
Spis treści:
Co faktycznie siedzi na wale i dlaczego gwint jest lewy
Na końcu wału korbowego od strony pokrywy znajduje się sprzęgło odśrodkowe: piasta z dwiema lub trzema szczękami, spięta sprężyną. Przy wyższych obrotach szczęki rozchylają się i dociskają do wnętrza bębna, a bęben obraca zębatkę i łańcuch. Na biegu jałowym szczęki są schowane i bęben kręci się swobodnie na łożysku igiełkowym. Stąd łańcuch stoi, gdy silnik pracuje na wolnych obrotach.
Całe sprzęgło jest wkręcone na wał, i to najczęściej gwintem lewym. Powód jest prosty. W pracy sprzęgło obraca się zgodnie z ruchem wskazówek zegara, patrząc od strony pokrywy, a bęben stawia opór i hamuje piastę. Przy gwincie prawym ten opór z czasem luzowałby sprzęgło, przy lewym je dociąga. Dlatego piła pracująca pod obciążeniem sama się nie rozkręca, a Ty, żeby ją rozkręcić, musisz kręcić zgodnie z ruchem wskazówek zegara.

Nie traktuj tego jako pewnika dla każdego egzemplarza. Najczęściej gwint jest lewy, ale zanim użyjesz siły, zajrzyj do instrukcji lub schematu części swojego modelu i sprawdź, co producent pisze o sprzęgle. Jeśli nie znajdziesz informacji, zacznij od delikatnej próby we właściwą stronę, o której piszę niżej.
Bęben, czyli właściwy kosz, zwykle trzyma się tylko na wale dzięki podkładce i czasem pierścieniowi zabezpieczającemu (Segera). Ten pierścień bywa schowany pod sprzęgłem albo za bębnem, zależnie od konstrukcji. Zobaczysz go dopiero po zdjęciu sprzęgła. Jeśli bęben po odkręceniu sprzęgła nie schodzi, najpierw szukaj pierścienia albo podkładki, a nie młotka.
Przygotowanie piły: bez tego nie zaczynaj
Piła musi być zimna, bo rozgrzany tłumik i cylinder potrafią poparzyć dłoń, zanim się zorientujesz. Zdejmij fajkę ze świecy, a najlepiej wykręć całą świecę, bo będzie potrzebna do blokady. Zwolnij hamulec łańcucha, zdejmij pokrywę sprzęgła, potem prowadnicę i łańcuch. Łańcuch zdejmuj w rękawicach, bo ostre zęby tną także wtedy, gdy piła stoi.
Sprzęgła nie odkręcisz, jeśli wał będzie się obracał razem z kluczem. Są trzy sposoby na jego zablokowanie. Pierwszy to blokada tłoka, czyli specjalna wkładka wkręcana w otwór świecy. Drugi to sznurek wprowadzony do cylindra przez otwór świecy: wysuwasz tłok do góry, pociągając za rozrusznik, aż sznurek zostanie ściśnięty między tłokiem a głowicą. Trzeci to blokada wału, dostępna jako akcesorium w niektórych pilach. Ja w warunkach domowych wybieram sznurek, bo nie wymaga zakupów i jest najłagodniejszy dla silnika.
Ważne jest, co to ma być za sznurek. Powinien być miękki, plecionka bawełniana albo cienka nylonowa linka, długości około trzydziestu centymetrów, bez węzłów w części wchodzącej do cylindra. Wsuwasz go tak, by jeden koniec został na zewnątrz, a reszta zwinęła się w komorze spalania. Nigdy nie używaj śrubokręta, kawałka drutu ani niczego metalowego. Metal rysuje tłok i ścianki cylindra, a po takim uszkodzeniu piła pracuje gorzej, a czasem w ogóle.
Odkręcanie krok po kroku
Sama procedura jest krótka, ale kolejność ma znaczenie.
- Włóż sznurek do cylindra przez otwór świecy i obracaj wałem (wolno, przez rozrusznik lub ręcznie za koło zamachowe), aż tłok zablokuje się na sznurku.
- Załóż właściwy klucz na sprzęgło. W wielu piłach tej klasy jest to klucz nasadowy na sześciokątną część piasty, ale rozmiar zależy od modelu, więc zmierz go lub sprawdź w instrukcji, zamiast zgadywać.
- Kręć zgodnie z ruchem wskazówek zegara, patrząc od strony sprzęgła. Pierwszy ruch powinien być stanowczy i krótki. Jeśli sprzęgło drgnie, dokończ spokojnie. Jeśli kręci się cały wał, a tłok nie stoi na sznurku, wróć do blokady.
- Po zdjęciu sprzęgła zobaczysz bęben, podkładkę i łożysko igiełkowe. Sprawdź, czy nie ma pierścienia zabezpieczającego, zdejmij go i dopiero wtedy ściągaj bęben.
- Zapamiętaj kolejność, w jakiej zdejmowane są części (podkładka, bęben, łożysko), bo złożysz je odwrotnie. Zrób zdjęcie telefonem, zanim cokolwiek wyjmiesz.
Sprężyna otaczająca szczęki sprzęgła jest naprężona. Nie rozbieraj sprzęgła bez potrzeby i nie wyjmuj sprężyny, jeśli nie masz do tego narzędzia i planu ponownego montażu. Jeśli szczęki są zużyte, wymieniaj całe sprzęgło.
Zasada, którą warto zapamiętać: kręć w stronę, w którą w pracy obraca się sprzęgło. To jedno zdanie załatwia większość pomyłek.
Mit kontra praktyka: „odkręcam w lewo, bo to lewy gwint”
Powszechnie powtarza się, że przy lewym gwincie kręci się w lewo. To jest właśnie przyczyna większości zniszczonych sprzęgieł. Lewy gwint oznacza, że luzujesz go kręceniem w prawo, czyli zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Kto kręci „w lewo”, bo tak mu się skojarzyło ze słowem „lewy”, dociąga gwint zamiast go luzować i potem zastanawia się, dlaczego nic nie rusza mimo użycia całej siły.
Mit jest prawdziwy tylko w jednym sensie: gdy ktoś mówi „lewy gwint” jako nazwę typu, a nie jako instrukcję. Kierunek luzowania zawsze sprawdzaj z perspektywy tego, w którą stronę obraca się wał w pracy, nie z perspektywy słowa „lewy”.
Gdy sprzęgło nie chce ruszyć
Zapieczony gwint zdarza się najczęściej wtedy, gdy piła pracowała długo bez rozbierania, a sprzęgło było dociągnięte siłą pracy silnika. Weźmy typowy przypadek: piła o pojemności około pięćdziesięciu centymetrów sześciennych, kilka sezonów pracy, bęben, który zaczął „szumieć” przy obrotach. Właściciel wkłada sznurek, kręci w dobrą stronę, ale klucz ślizga się po piaście. To zwykle znaczy, że klucz jest za luźny na sześciokącie albo że gwint jest zapieczony.
Kolejność działania wygląda wtedy tak. Jeśli klucz ślizga się na piaście, to wymień go na pasujący, najlepiej nasadkę z grzechotką lub kluczem o dłuższej rączce. Jeśli klucz pasuje, a gwint dalej stoi, to spryskaj gwint penetrantem, odczekaj kilkanaście minut i spróbuj ponownie. Jeśli to nie pomaga, uderz delikatnie w rączkę klucza młotkiem, bo krótkie, ostre uderzenie często luzuje to, czego nie rusza ciągła siła. Jeśli sznurek zaczyna się przecierać lub wał się obraca, to zatrzymaj się i popraw blokadę, bo szarpanie na słabej blokadzie to najkrótsza droga do uszkodzenia tłoka. A jeśli po tych krokach sprzęgło dalej ani drgnie, to oddaj piłę do serwisu, bo dalsza siła zrobi więcej szkody niż pożytku.
Nie podgrzewaj sprzęgła palnikiem w pobliżu paliwa i rozlanej mieszanki. Piła spalinowa to przedmiot pełen palnych oparów, nawet po wyjęciu świecy.
Co sprawdzić na zdjętym koszu i jak złożyć całość
Gdy bęben leży już na stole, warto poświęcić mu dwie minuty. Sprawdź zębatkę: jeśli zęby są ostre i mają widoczne wyżłobienia, nowy łańcuch będzie na niej pracował nierówno i szybciej się zużyje. Obróć bęben w dłoni, patrząc od strony łożyska: powinien kręcić się płynnie, bez zacięć i bez wyczuwalnego luzu na osi. Obejrzyj wnętrze bębna, w którym pracują szczęki. Lekkie ślady ścierania są normalne, głębokie rowki, niebieskie przebarwienia od przegrzania albo pęknięcia oznaczają wymianę. Zerknij też na łożysko igiełkowe: jeśli igiełki są pogięte albo łożysko jest suche i zabarwione, wymień je razem z koszem.

Przy montażu lekko nasmaruj łożysko igiełkowe, złóż części w odwrotnej kolejności i pamiętaj, że sprzęgło wkręcasz w kierunku odwrotnym do luzowania, czyli przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Moment dokręcania dla swojego modelu sprawdź w instrukcji serwisowej lub u sprzedawcy części, bo nie podam go z pamięci. Dokręć na tyle mocno, by sprzęgło siedziało pewnie, i nie tak, by zerwać gwint. Po złożeniu wyjmij sznurek, włóż świecę, załóż prowadnicę z łańcuchem, ustaw jego napięcie i sprawdź, czy bęben obraca się swobodnie, zanim uruchomisz silnik.
Moja ocena: nie walcz z gwintem, tylko ustaw kierunek i blokadę
Cały ten zabieg sprowadza się do trzech rzeczy: wiedzieć, że odkręcasz sprzęgło, a nie kosz, kręcić w stronę, w którą sprzęgło obraca się w pracy, i zablokować wał miękkim sznurkiem, nie metalem. Reszta to cierpliwość. Moim zdaniem najczęściej przeceniane jest samo użycie siły, a niedoceniane jest sprawdzenie kierunku i dobre zamocowanie klucza przed pierwszym ruchem.
W typowej sytuacji zacząłbym od sznurka, nasadki pasującej do piasty i spokojnego, stanowczego ruchu zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Inaczej podszedłbym do piły, której nie znam, z modelem trudnym do identyfikacji albo z gwintem, który nie ruszył po penetrancie i delikatnym uderzeniu. Wtedy serwis jest tańszy niż nowy tłok.
Wracając do tezy: pytanie „jak odkręcić kosz” prowadzi na manowce, bo kosz nie jest tym, co się odkręca. Gdy to zrozumiesz, resztę robisz w kwadrans, a pierwszą rzeczą na stole warsztatowym powinno być zdjęcie telefonem tego, co masz przed sobą.