Strona główna » Jak zrobić stroik na Wszystkich Świętych samemu: materiały, wiązanie i trwałość w listopadzie

Jak zrobić stroik na Wszystkich Świętych samemu: materiały, wiązanie i trwałość w listopadzie

przez Radosław Musiałowski
Jak zrobić stroik na Wszystkich Świętych samemu materiały, wiązanie i trwałość w listopadzie (1)

Samodzielny stroik na Wszystkich Świętych najtrwalej wychodzi z gałązek jodły (np. jodły kaukaskiej, Abies nordmanniana), wrzosu pospolitego (Calluna vulgaris) i suchych elementów, jak szyszki czy owoce róży dzikiej, związanych drutem na podstawie ze słomy lub w doniczce z ziemią. Kluczowy warunek to dobranie materiału do tego, jak długo i w jakiej pogodzie stroik ma stać, bo listopad zabija gałązki zielone, ale suche zwykle przetrwają. Całość da się zrobić w jedno popołudnie z materiałów z ogrodu i kilku drobiazgów z marketu.

Najczęstszy kłopot ze stroikiem nie polega na tym, że wygląda brzydko w dniu układania. Wygląda świetnie. Problem pojawia się po kilkunastu dniach, kiedy na grobie albo w oknie zostaje brązowa, osypująca się igłami kępa, a zmęczone kwiaty zwisają ze sztywnego drutu. Dlatego uważam, że rozstrzyga nie talent do kompozycji, tylko trzy decyzje podjęte przed pierwszym cięciem sekatora: z czego, na czym i na jak długo.

W tym tekście przejdę przez dobór roślin, wybór podstawy, samo wiązanie, bezpieczne ustawienie zniczy oraz sprawdzanie, co wolno, a czego nie wolno zbierać i kłaść na cmentarzu. Pokażę też, co najczęściej psuje stroiki i jak tego uniknąć. Po lekturze powinieneś umieć zaplanować stroik do konkretnego miejsca i pogody, zamiast kopiować pierwszy zdjęciowy wzór z internetu.

Z czego zrobić stroik na Wszystkich Świętych, żeby przetrwał listopad?

Najlepiej sprawdzają się w listopadzie gałązki jodły kaukaskiej (Abies nordmanniana), która długo trzyma igły, wrzos pospolity (Calluna vulgaris) w doniczce, szyszki sosny zwyczajnej (Pinus sylvestris), owoce róży dzikiej (Rosa canina) oraz suche kwiatostany hortensji bukietowej (Hydrangea paniculata). Gałązki zielone dają objętość i tło, elementy suche i drewniste dają trwałość. Taka mieszanka zwykle zachowuje wygląd przez większość miesiąca.

Wybór materiału zależy od tego, czy element jest żywy, półżywy czy suchy. Żywe rośliny w doniczkach, jak wrzos pospolity czy wrzosiec krwisty (Erica carnea), mają korzenie i dlatego znoszą chłód lepiej niż jakakolwiek ścięta ozdoba. Ścięte gałązki iglaków tracą wodę i z czasem żółkną, ale w niskiej temperaturze robią to powoli. Elementy suche, czyli szyszki, kasztany, żołędzie dębu szypułkowego (Quercus robur), kora i wysuszone kwiaty, nie psują się wcale, choć kasztany marszczą się i matowieją.

MateriałFunkcja w stroikuTrwałość w chłodnym listopadzie (orientacyjnie)Uwagi
Jodła kaukaska (Abies nordmanniana)Tło, objętośćDobra, igły długo trzymająZwykle trzeba ją kupić, rzadko rośnie w przydomowych ogrodach
Świerk pospolity (Picea abies)TłoŚrednia, igły szybko się osypująLepszy na krótki czas, np. na stroik do domu
Tuja zachodnia (Thuja occidentalis)TłoŚrednia, brunatnieje wcześniej, gdy jest ciepłoŁatwo ją mieć z własnego żywopłotu
Wrzos pospolity (Calluna vulgaris)Akcent kolorystycznyDobra w doniczce, gorsza ściętySprawdź, czy to na pewno wrzos mrozoodporny
Szyszki sosny zwyczajnejStrukturaBardzo dobraMuszą być suche i otwarte
Owoce róży dzikiej (Rosa canina)Kolor, fakturaDobra, ale mogą zmarszczećGałązki mają kolce, pracuj w rękawicach
Hortensja bukietowa (Hydrangea paniculata), suche kwiatostanyDuży akcentBardzo dobraŚcinaj, gdy są już papierowe w dotyku
MechWypełnienie, ukrycie drutu i podstawyDobraSprawdź, skąd go wziąć (patrz niżej)

Tabela nie zastępuje własnej oceny, ale pokazuje, na czym stroik się opiera. Zauważ, że najtrwalsze są materiały suche albo związane z korzeniem, a najszybciej zawodzą cienkie gałązki ścięte w ciepłe dni. Z tego wynika prosta zasada: im dłużej stroik ma stać na dworze, tym większy udział powinny mieć elementy suche i doniczkowe, a mniejszy ścięta zieleń.

Jedno ostrzeżenie dotyczące roślin trujących. Cis pospolity (Taxus baccata), często rosnący obok jodeł i tui na działkach, jest silnie trujący, a bukszpan wieczniezielony (Buxus sempervirens) i ostrokrzew kolczasty (Ilex aquifolium) z czerwonymi owocami też nie nadają się do domów, w których są małe dzieci lub zwierzęta, bo mogą po nie sięgnąć. Jeśli nie masz pewności, jaką roślinę trzymasz w ręku, nie wkładaj jej do stroika, a w razie połknięcia czegokolwiek przez dziecko lub zwierzę trzeba skontaktować się z lekarzem lub weterynarzem.

Wrzosy wymagają osobnego zdania, bo to częsta pułapka. Pod koniec października sprzedaje się dwa różne gatunki, które z daleka wyglądają podobnie. Wrzos pospolity i wrzosiec krwisty są mrozoodporne i przez listopad wyglądają dobrze. Doniczkowy wrzosiec wytworny (Erica gracilis) jest wrażliwy na mróz i po pierwszych przymrozkach brązowieje, więc nadaje się raczej do wnętrza. Przy zakupie sprawdzaj etykietę na doniczce i pytaj sprzedawcę o nazwę łacińską.

Jaką podstawę wybrać: gąbkę florystyczną, wianek ze słomy czy doniczkę z ziemią?

Najlepszym wyborem dla stroika stojącego na zewnątrz jest podstawa ze słomy lub miska albo doniczka wypełniona ziemią, bo nie wchłaniają nadmiernie wody i nie zamarzają w bryłę. Florystyczna gąbka (piankowa masa do wtykania łodyg) nasiąka deszczem, w mrozie zamienia się w lód i rozsadza kompozycję. Dlatego jej nie polecam do niczego, co ma stać dłużej niż parę dni na wolnym powietrzu.

Gąbki używa się dlatego, że jest wygodna: łodygę wystarczy wbić i trzyma. To jej jedyna realna zaleta. Ma jednak kilka wad, które łatwo przeoczyć. Nie rozkłada się, po sezonie kruszy się na drobne fragmenty i trzeba ją wyrzucić do odpadów zmieszanych. Przy nadmiernym podlaniu kapie wodą na nagrobek. Jeśli już musisz jej użyć, bo kompozycja ma być na przykład z żywych kwiatów ciętych, przykryj ją gęsto mchem lub gałązkami i ustaw w płytkiej misce z drenażem.

Moim zdaniem lepsze są trzy inne rozwiązania. Pierwsze to gotowy wianek ze słomy lub wikliny, na który nakłada się pęczki gałązek i mocuje je drutem, bo taka podstawa jest lekka, sucha i naturalna. Drugie to szeroka, niezbyt głęboka doniczka lub misa z ziemią ogrodową, w którą sadzi się wrzos i dokłada gałązki, bo kompozycja trzyma się korzeniami i po święcie wrzos można przesadzić do ogrodu. Trzecie to płaska deska lub kawałek kory z kępą mchu i szyszek, dobry na krótki czas i na stół.

Różnica jest czytelna dopiero po tygodniu. Wianek przyschnie, ale zachowa kształt. Doniczka z wrzosem nadal będzie zielona i kolorowa. Gąbka w tym samym czasie zrobi się ciężka i śliska od wilgoci, a gałązki zaczną zwisać. Wybierz podstawę, zanim kupisz kwiaty, bo od niej zależy, jakie materiały dobrać.

Jak krok po kroku zrobić stroik z gałązek, wrzosu i szyszek?

Stroik na wianku ze słomy robi się w kilku krokach: przygotowanie i namoczenie gałązek, wiązanie ich pęczkami drutem, mocowanie szyszek i owoców oraz wykończenie mchem. Całość zajmuje zwykle jedno popołudnie. Sekretem trwałości jest to, że gałązki nakłada się zachodząc na siebie jak dachówki, a każdy pęczek mocuje mocno, bo mocny drut utrzyma stroik nawet w wietrze.

Wcześniej warto przygotować materiał. Gałązki tnij ostrym sekatorem w chłodny dzień, najlepiej rano, a potem zostaw je na kilka godzin w wiadrze z chłodną wodą, żeby nabrały wilgoci. Szyszki zebrane po deszczu wysusz w ciepłym, przewiewnym miejscu, aż łuski się rozewrą. Wrzos kup tuż przed pracą i do czasu użycia trzymaj w chłodzie.

Kolejność pracy najlepiej opisać krótką instrukcją, bo tu kolejność naprawdę ma znaczenie:

  1. Przygotuj pęczki z trzech, czterech gałązek o długości około dłoni lub dwóch, ułożonych wachlarzowo, z grubszym końcem w jednym punkcie. Pęczki powinny być zbliżonej wielkości, żeby wianek wyszedł równy.
  2. Przymocuj pierwszy pęczek do wianka cienkim drutem florystycznym, owijając go kilka razy i mocno zaciskając. Drut powinien być zielony lub brązowy, żeby nie błyszczał między gałązkami.
  3. Kolejny pęczek nałóż tak, by jego końce przykrywały drut poprzedniego, i przymocuj go w ten sam sposób, idąc w jednym kierunku dookoła wianka.
  4. Gdy cały wianek jest pokryty zielenią, dopiero wtedy dodaj elementy dekoracyjne: szyszki przymocuj drutem przewleczonym między łuskami, owoce róży wsuń między gałązki i spnij drutem, a suche kwiatostany hortensji wetknij pod pęczki.
  5. Wrzos wsadź w doniczkę z ziemią i wstaw ją w środek wianka albo do osobnej misy obok. Szczeliny wypełnij mchem, żeby ukryć brzegi doniczki i drut.

Zwróć uwagę, że każdy z tych kroków ma uzasadnienie. Nakładanie pęczków w jednym kierunku sprawia, że wianek wygląda spójnie i nie ma dziur. Mocne naprężenie drutu jest ważne, bo wysychające gałązki kurczą się i luzują. Zostawienie dekoracji na koniec chroni je przed uszkodzeniem przy wiązaniu. Do gorącego kleju użyj ostrożnie, bo jego dysza parzy mocno, a kropla na palcu daje oparzenie. Rękawice robocze i okulary przydadzą się przy kolczastych gałązkach i cięciu drutu.

Zbierając materiał z natury, sprawdź przepisy. Gałązki z własnego ogrodu są bezpieczne. Zbieranie w lesie bywa ograniczone, a część gatunków mchów jest pod ochroną, więc przed pobraniem mchu z lasu trzeba sprawdzić aktualny stan prawny w regulaminie Lasów Państwowych lub nadleśnictwa albo w przepisach o ochronie gatunkowej roślin. Najprostsza droga to mech z własnego trawnika lub zakup w sklepie ogrodniczym.

Dlaczego stroik brązowieje po tygodniu i jak temu zapobiec?

Stroik brązowieje, bo ścięte gałązki tracą wodę szybciej, niż są w stanie ją pobrać, a największą rolę grają ciepło, wiatr i ścięcie w zbyt suchych warunkach. Najczęstsza przyczyna to ścięcie gałązek w ciepły dzień i trzymanie ich w nagrzanym pomieszczeniu przed ułożeniem. Zapobiega temu chłodne cięcie, krótkie moczenie i ustawienie stroika w miejscu osłoniętym od słońca.

Wyobraźmy sobie typową sytuację, którą widuję najczęściej, ale proszę potraktować ją jako przykład, a nie zdarzenie z życia. Ktoś kupuje w poniedziałek wiązki tui i świerku, kładzie je na ciepłym balkonie, w czwartek układa stroik na gąbce, a w sobotę zanosi go na cmentarz. W niedzielę po deszczu gąbka jest nasiąknięta, w poniedziałek mróz sprawia, że lód rozpycha gałązki, a we wtorek zielone fragmenty zaczynają brunatnieć. Winna nie jest ręka, tylko trzy błędy: zbyt długie leżakowanie w cieple, gąbka i brak elementów suchych.

Jak to naprawić? Gałązki kupuj lub tnij najwyżej dzień czy dwa przed układaniem, trzymaj je w chłodzie, w piwnicy lub garażu, i przed użyciem zanurz je w chłodnej wodzie na kilka godzin. Zamiast gąbki użyj podstawy ze słomy. Zwiększ udział suchych elementów, bo one nie zmienią wyglądu, nawet gdy zieleń zbrązowieje.

Jest też mit, który wart sprostowania: „stroik musi być mokry, żeby żył”. Częściowo to prawda, bo ścięta zieleń potrzebuje wilgoci w pierwszych godzinach po ścięciu. Później jednak woda, zwłaszcza zamarzająca, szkodzi. Dlatego moczenie przed ułożeniem ma sens, a stałe podlewanie gotowego stroika na wolnym powietrzu nie. Stroik doniczkowy z żywym wrzosem podlewaj tylko wtedy, gdy ziemia jest sucha w dotyku na głębokość paliczka.

Jak bezpiecznie ustawić znicz i co sprawdzić przed położeniem stroika na cmentarzu?

Znicz stawiaj obok stroika albo w osobnym szklanym kloszu, nigdy w środku suchych gałązek, bo płomień szybko zapala suchą tuję, wrzos i słomę. Zachowaj odstęp, który uniemożliwi zetknięcie się płomienia z jakimkolwiek elementem stroika, a przy wietrze wybieraj znicze z zamkniętą szybą. Regulamin konkretnego cmentarza może dodatkowo ograniczać wielkość, materiały lub sposób ustawiania ozdób.

Dlaczego to ważne? Wysuszone iglaki zawierają żywice i olejki, które palą się łatwo. Przy zimnym, wietrznym dniu płomień potrafi pochylić się i dotknąć gałązki, a stroik położony na nagrobku w kępie liści, mchu i słomy zajmuje się szybciej, niż się spodziewamy. Dlatego uważam, że stroik i znicz powinny być wyraźnie rozdzielone, nawet gdy kompozycja wygląda wtedy mniej gęsto.

Przed pójściem na cmentarz sprawdź regulamin, który zwykle wisi przy bramie lub jest dostępny u zarządcy cmentarza (parafii lub gminy), bo to on ostatecznie określa, co wolno. Zwróć uwagę na dopuszczalne materiały, zakaz sztucznych tworzyw w niektórych miejscach oraz zasady sprzątania po okresie świątecznym. Warto też pamiętać o tym, że ozdoby po święcie należy zabrać lub wyrzucić do odpowiedniego pojemnika, najlepiej odrębnie biodegradowalne i sztuczne części.

W domu obowiązują te same zasady. Nie zostawiaj płonącej świecy bez nadzoru, trzymaj ją z dala od zasłon i papieru, a kompozycje z suchych elementów ustaw tak, żeby dzieci i zwierzęta ich nie dosięgły. Jeśli w domu zapaliło się cokolwiek, bezpieczeństwo ludzi jest ważniejsze niż ratowanie ozdoby, i trzeba wezwać straż pożarną.

Jak dobrać stroik do miejsca, pogody i czasu, przez jaki ma stać?

Dobór stroika najlepiej oprzeć na trzech pytaniach: gdzie stanie (na dworze, pod dachem, w domu), jak długo ma wyglądać dobrze i jaka będzie pogoda. Im bardziej zewnętrzne i wietrzne miejsce oraz im dłuższy czas, tym więcej powinno być elementów suchych i doniczkowych, a mniej ściętej zieleni. Takie podejście to moje autorskie kryterium, które w praktyce oszczędza rozczarowań.

Schemat można zapisać w kilku zdaniach „jeśli… to”. Jeśli stroik ma stać na cmentarzu przez cały listopad i będzie wystawiony na deszcz, wybierz wianek ze słomy albo doniczkę z wrzosem pospolitym, gałązki jodły i dużo szyszek. Jeśli stroik ma stać pod zadaszeniem, na przykład w przedsionku kościoła lub na werandzie, możesz użyć więcej ściętej zieleni, bo nie zmoknie. Jeśli ma być w domu na stole, wystarczy płaska podstawa z mchem i świeżymi gałązkami, ale pamiętaj, że w ogrzewanym pokoju zieleń zwiędnie najszybciej. Jeśli prognoza zapowiada ciepły i mokry tydzień, wybierz wyłącznie materiały suche i doniczkowe, a świeże gałązki zostaw na później.

Pogodę sprawdzisz w prognozach Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej lub w innym wiarygodnym serwisie meteorologicznym. Zwróć uwagę nie tylko na temperaturę, ale i na opady oraz wiatr, bo to one najbardziej wpływają na wygląd stroika. Jeśli planujesz układanie kilka dni wcześniej, zrób to dopiero w momencie, gdy prognoza na najbliższe dni jest już mniej więcej znana.

Warto też od razu zdecydować, co stanie się ze stroikiem po święcie. Doniczkowy wrzos pospolity można przesadzić do gruntu w słonecznym miejscu, na glebie przepuszczalnej i kwaśnej, bo takiej wrzosy wymagają. Szyszki i suche elementy zachowaj na kolejny rok lub do zimowej dekoracji. Zieleń rozłóż na kompoście albo przesuń do kosza na odpady zielone, zgodnie z zasadami w twojej gminie.

Pytania, które najczęściej padają przy robieniu stroików na Wszystkich Świętych

Kiedy najlepiej zrobić stroik, żeby nie zwiądł przed 1 listopada?

Najlepiej zrobić go na dwa do trzech dni przed Wszystkimi Świętymi, a materiały przygotować tydzień wcześniej i trzymać w chłodzie. Ścięte gałązki starzeją się od momentu cięcia, więc im krócej leżą przed ułożeniem, tym dłużej wytrzymają. Elementy suche, jak szyszki i hortensje, możesz zebrać nawet kilka tygodni wcześniej, bo się nie psują.

Czy stroik można zrobić ze sztucznych kwiatów, żeby był trwalszy?

Można, ale ma to wady. Sztuczne kwiaty nie więdną, lecz blakną na słońcu i w deszczu, a przy zbieraniu po święcie trafiają do odpadów zmieszanych jako plastik. Dobrym kompromisem jest stroik głównie z naturalnych materiałów i jeden czy dwa sztuczne akcenty. Sprawdź też, czy regulamin cmentarza nie ogranicza sztucznych tworzyw.

Czy mech i gałązki z lasu można zbierać na stroik?

To zależy od miejsca i gatunku. Gałązki z własnego ogrodu bez problemu, natomiast w lesie obowiązują przepisy o ochronie przyrody, a część mchów jest pod ochroną gatunkową. Dlatego najbezpieczniej brać materiał z własnej działki albo kupić w sklepie. Przed wyprawą do lasu sprawdź aktualne zasady u nadleśnictwa lub w obowiązujących aktach prawnych.

Ile kosztuje samodzielne zrobienie stroika w porównaniu z kupnem?

Koszt zależy od cen w twoim regionie, więc nie podam konkretnej kwoty. W praktyce samodzielny stroik wychodzi taniej, jeśli masz własne gałązki i szyszki, a kupujesz tylko podstawę, drut i wrzos. Gdy kupujesz wszystko, w tym jodłę, oszczędność bywa niewielka, ale zyskujesz kontrolę nad trwałością i materiałami.

Co zrobić ze stroikiem po Wszystkich Świętych?

Rozbierz go na części. Wrzos z doniczki możesz przesadzić do ogrodu, szyszki i suche elementy zachować na kolejny sezon, zielone gałązki oddać do kompostu lub kosza na odpady zielone, a sztuczne części i drut wyrzucić osobno. Po święcie nie zostawiaj stroika na grobie do wiosny, bo pokryje się pleśnią i wygląda zaniedbanie.

Stroik, który ma przetrwać listopad, zaczyna się od decyzji, a nie od ozdób

Moja teza jest prosta: o trwałości stroika decydują wybór materiału i podstawy, a nie to, jak starannie wygląda kompozycja w dniu układania. Przez lata widziałem, że ludzie wkładają najwięcej wysiłku w ozdoby, a najmniej w pytanie, co z tego przetrwa pierwszy deszcz. Tymczasem szyszki, hortensje i wrzos w doniczce zrobią więcej niż najpiękniejsza wstążka na wilgotnej gąbce.

Za przereklamowane uważam gąbkę florystyczną i kupowanie dużej ilości ściętej zieleni na zapas, a za niesłusznie pomijane doniczkę z żywym wrzosem, która po święcie ma jeszcze drugie życie w ogrodzie. W typowej sytuacji, czyli stroiku na cmentarz na czas całego listopada, poleciłbym wianek ze słomy, gałązki jodły, szyszki, owoce róży i wrzos pospolity, a znicz ustawiony obok. Wybór powinien być inny, gdy stroik ma stać w ogrzewanym domu albo gdy zależy ci na jednodniowej, bardzo bogatej ozdobie na stół.

Zanim sięgniesz po sekator, zapytaj siebie, gdzie stroik stanie i jak długo ma wyglądać dobrze. Odpowiedź na te dwa pytania wskaże ci materiał, podstawę i termin pracy lepiej niż jakikolwiek wzór ze zdjęcia.

Może ci się spodobać